dzieci szczęśliwe, syte i bezpieczne ...

Samorządowe Przedszkole nr 44 w Krakowie

Marzec

 

"Zwierzęta w Afryce"

           /A. Szelągowska/

 

Mama czytała mi dzisiaj wiersz

I dzięki mamie znam już Afrykę!

Wiem, że tam bardzo gorąco jest

I że mieszkają zwierzęta dzike.

Ogromne słonie, co mają kły

I wodą z trąby się polewają.

Żyją tam jeszcze wielkie żyrafy!

Szyje najdłuższe na świecie mają!

Małpki wesoło skaczą po drzewach

I lubią patrzeć na wszystko z góry.

Lew nosi grzywę, pędzi jak wiatr,

Ale niestety jest dość ponury!

Są jeszcze grube hipopotamy!

Całymi dniami moczą się w błocie.

No i pantery! Szybkie i zwinne!

I mają ruchy naprawdę kocie!

Na wielkich łąkach pasą się zebry

I mają paski – czarne i białe.

Są krokodyle i nosorożce.

Jak wyglądają ?... Już zapomniałem.

 

"Zabawa z wiosną"

            /A. Szelągowska/

 

Stąpa wiosna po łące.

Idzie cicho i słucha.

Tyle dźwięków cudownych

Wpada wiośnie do ucha!

„ Ka, ka, ko, ko, ki, ke, ke!

Chyba też się pobawię.

Aka, aku, aki, ka

I pobiegam po trawie”

Wiosna goni motylka.

Wiosna bawi się z osą.

Zdjęła swoje buciki,

Bo pobiegać chce boso.

„ oko, oka, oke, ke!

Ale tu jest przyjemnie.

Ika, ika, ike, ke.

Bawcie się już beze mnie!”

I pobiegła do lasu!

I pobiegła radosna,

Nasion garść wysypując.

Taka właśnie jest wiosna!

 

Luty

 

"Lustra” - Rymowana gimnastyka dla smyka, A. Kornacka


Dobieramy się parami,
Witamy się oklaskami.
Pocieramy się noskami
I stykamy się łokciami. 2x


Chwytamy ręce kolegi,
Trenujemy razem biegi.
A teraz wszyscy kucamy
I swoje ręce chwytamy. 2x


A na podłodze parami
Stopami się spotykamy
I za ręce się chwytamy.
Delikatnie się bujamy. 2x


Teraz wstajemy parami,
Jesteśmy swymi lustrami.
Jeden z nas ruch pokazuje
A drugi go naśladuje. 2x

 

„Krasnoludki są na świecie” - wiersz M. Konopnickiej
Czy to bajka, czy nie bajka,
Myślcie sobie, jak tam chcecie.
A ja przecież wam powiadam:
Krasnoludki są na świecie.
Naród wielce osobliwy.
Drobny – niby ziarnka w bani:
Jeśli które z was nie wierzy,
Niech zapyta starej niani.
W górach, w jamach, pod kamykiem,
Na zapiecku czy w komorze
Siedzą sobie Krasnoludki
W byle jakiej mysiej norze.
Pod kominem czy pod progiem –
Wszędzie ich napotkać można:
Czasem który za kucharkę
Poobraca pieczeń z rożna...
Czasem skwarków porwie z rynki
Albo liźnie cukru nieco
I pozbiera okruszynki,
Co ze stołu w obiad zlecą.
Czasem w stajni z bicza trzaśnie,
Koniom splata długie grzywy,
Czasem dzieciom prawi baśnie...
Istne cuda! Istne dziwy!
Zresztą myślcie, jako chcecie,
Czy kto chwali, czy kto gani,
Krasnoludki są na świecie!
Spytajcie się tylko niani.

 

"Bajkowa zgadywanka” – D. Gellner


Jedzie kareta po świecie, a kto jest w tej karecie?
Przy oknie z lewej strony Kapturek. Jaki?... (Czerwony)
Dalej na stercie poduszek malutki Tomcio…(Paluszek)
Spoza wielkiego kosza śmieją się Jaś i …(Małgosia)
Uwaga! Oj, uwaga! To przecież Baba…(Jaga)
Koło lalki i misia stoi Sierotka…(Marysia)
Pomiędzy walizkami Dziewczynka z ….. (zapałkami)
A tam, gdzie największy tłok, zgrzyta zębami …(smok)
Ciekawe, czy już wiecie, kto ukrył się w karecie?

 

 „Ufoludek” - wiersz B. Szelągowska


Gdzieś daleko, we wszechświecie,
Żyją sobie ufoludki.
Ale jak wyglądać mogą?
Może tak, jak krasnoludki:
Długa broda, czapka, pasek,
Kubrak piękny i czerwony…
Albo może tak jak troll,
W gęstym lesie zagubiony…
Jak wielkolud, co potrafi
zniszczyć miasto jednym butem…
Chyba jednak jest niewielki!
Myślę, że jak liliputek!
Ktoś powiedział, że zielony
I w kosmosie spodkiem lata.
Ale jedno wiem na pewno:
Tak jak ja jest ciekaw świata!

 

„Budynki małe i duże” - wiersz B. Szelągowska


Stoi budynków chyba ze sto
po obu stronach gwarnej ulicy.
Tuż obok kina wielki wieżowiec
prawie dotyka ścian kamienicy.
Stoi budynków chyba ze sto po obu stronach gwarnej ulicy.
Tuż obok kina wielki wieżowiec prawie dotyka ścian kamienicy.
Stary, drewniany dom z dumą pęka, bo sąsiaduje z nowiutkim blokiem.
Z drugiej zaś strony ogromny sklep zaglądać lubi do jego okien.
A tuż za stacją stoi biurowiec.
Widać go także, choć jest w oddali.
Pięter dwanaście; okna lśnią w słońcu.
Został zrobiony ze szkła i stali.
Zaraz za parkiem, pośród drzew starych, pobudowano kościół ceglany.
Za skrzyżowaniem też coś się dzieje. Patrzcie! Murują basenu ściany.
Tu biblioteka, tam teatr, urząd!
Budynki małe i całkiem duże stoją i w miastach,
i na wsiach też, by mogły służyć nam jak najdłużej.

 

Listopad

 

„Moja rodzina i ja”

           /B. Szelągowska/
Mama i tata,
i jeszcze ja!
Babcia i dziadek, chomiki dwa!
Pod jednym dachem w zgodzie mieszkamy
i się wzajemnie bardzo kochamy.
I nikt nikomu nie przypomina,
że najważniejsza w życiu rodzina!

 

„Moja rodzina”

           /B. Forma/
Moja rodzina to ja, mama, tata.
Mam też siostrę Alę i młodszego brata.
Siostra jest wysoka, czarne włosy ma,
a braciszek mały, skończył dwa lata.

Wspólne zabawy, wspólne spacery.
Zimą na narty, latem na rowery.
Czas wolny zawsze razem spędzamy,
bardzo się mocno wszyscy kochamy.


„Kto Ty jesteś, Polak mały”

               /W. Bełza/


— Kto ty jesteś?
— Polak mały.
— Jaki znak twój?
— Orzeł biały.
— Gdzie ty mieszkasz?
— Między swemi.
— W jakim kraju?
— W polskiej ziemi.
— Czym ta ziemia?
— Mą Ojczyzną.
— Czym zdobyta?
— Krwią i blizną.
Polska, Wiara
— Czy ją kochasz?
— Kocham szczerze.
— A w co wierzysz?
— W Polskę wierzę.

 

Wrzesień

 

"Na pomoc"

              (I. Salach)

 

Gdy przytrafi się wypadek,
wiem co trzeba robić.
Nauczyła mnie pani,
do kogo zadzwonić.

Gdy się zderzą samochody,
Okradną Alicję,
997 stukam, dzwonię na policję.

Widać z okna ogień,
chmurę jak noc czarną,
998 stukam, wzywam straż pożarną. 

Gdy ktoś złamie rękę, nogę
albo się skaleczy,
999 to numer, gdzie pan doktor leczy.

A gdy w domu czasem
potrzebuję pomocy,
do babci mogę dzwonić
rano, wieczorem i w nocy.

 

"Kanapka"

 

Najpierw chleb pokroję, masłem posmaruję.

Na to ser położę, pomidorka też dołożę.

I posolę i popieprzę – żeby wszystko było lepsze.

Już nie powiem ani słowa, bo kanapka jest gotowa.





Wróć do góry
Przejdź na dół